czwartek, 14 lipca 2011

Kto się zamieni ?

Dziś stało się jasne skąd wzięło się takie umiłowanie władzy u naszego wielce szanownego premiera.
Wszystko to wina ZHP. Młody Doniu tak zasmakował władzy będąc wodzem grupki Zuchów że wyniosło go to aż do premierostwa. Jest do tego tak mocno przekonany o swojej dziejowej misji iż uważa że nie ma chętnych do zamiany stanowiskami.
Otóż panie premierze są. Wiem że jest ciężko, komu by się chciało zwiedzać fabryki i zakłady w POlsce? Jeść te niesmaczne kaszubskie truskawki(dobrze że import jest, można zjeść te chorwackie), a te wszystkie uśmiechy do kamer i konferencje prasowe o niczym? Każdy by na głowę dostał ale nie pan premier. To prawdziwe zrządzenie opaczności że zesłała nam takiego POlityka w tak trudnych czasach. Tak kryształowego i słownego to ze świecą szukać. Takiego widzącego i walczącego z nieprawidłowościami i machlojkami w Polsce. Ręce same składają się do modlitwy. 
Szkoda tylko że dbamy o interesy jednej grupy POlaków, tych prawdziwych, nie myślących trzeźwo i łykających kolejne ściemy rządzącej sitwy nierobów, malwersantów i aferzystów.
Ehh no nic może w tym roku pod Grunwaldem nowy Jagiełło w końcu usiecze Urlicha von Tuskingena i nareszcie będzie spokój. A i jeszcze jedno co z tym raportem, mam już dość tej sprawy a Donek się wyraźnie czegoś tam obawia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz