środa, 6 lipca 2011

Ryba psuje się od głowy

Już nie mogę wytrzymać, to co się dzieje się w polityce jest poniżej wszystkich znanym mi rzeczy.
Nawet nie chodzi o rywalizację pomiędzy PO i PIS bo to normalna sprawa w demokracji że główni gracze rywalizują ze sobą. Nie chodzi również o język i sposoby tej rywalizacji.

Irytuje mnie strasznie że politycy z jedynej słusznie myślącej ekipy w POlsce, prowadzą działalność antypaństwową i anty demokratyczną. Wprowadzane są komunistyczne metody represji ludzi myślących inaczej. Patriotyzm jest "niefajny". Polski minister promuje węgierskie wino zamiast polskich trunków. Mogę nawet zgodzić się że są lepsze wina niż nasze krajowe ale Polska to kraj o bogatej tradycji spożycia trunków. Czy nasza prezydencja w UE nie byłaby szansa na wypromowanie naszych miodów pitnych? Ależ była by. Ale po co? Skoro chorwackie truskawki są lepsze niż Polskie to węgierskie wino też pewnie jest smaczniejsze. Ile jeszcze skandali tego pokroju nas czeka nim zarządzający nami POlitycy zrozumieją że interesy własnego narodu to priorytet.
Polska jest sprzedawana, obce mocarstwa dyktują nam co mamy robić, co mówić. Podatki są podnoszone, emerytura zabrana (chyba nie wierzycie że odkładając 50 zł w OFE co miesiąc będziecie mieli więcej niż w przypadku odkładania 200 zł). Pan premier i jego ministrowie znają się jednak na finansach lepiej niż ja i zapewne mają rację. Oni będą mieli więcej.
Bez reform i to głębokich nie będzie lepiej. 
Ryba psuje się od głowy mówi przysłowie ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz